|
|
Camp - z czym to się je?
Można by powiedzieć, ze campy są w USA od zawsze, a przynajmniej od ponad 100 lat - bo faktycznie pierwsze campy powstały już XIX wieku.
To taka nowa (stara) świecka tradycja, ze około 10 milionów amerykańskich dzieciaków pod koniec czerwca pakuje plecaki i jedzie spędzić
ekstra wakacje na camp czyli obóz lub kolonie letnie (w wolnym tłumaczeniu). Campy są niemal wszędzie... W samym stanie NY jest ich ok.
80! Biorąc pod uwagę ilość poszczególnych stanów i pamiętając, ze NY nie jest wcale największy, liczba campów w USA sięga kilku tysięcy!
Tak wiec można je spotkać w różnych zakątkach USA, nawet na Hawajach i na Alasce!
Być może dla wielu osób, które z campem amerykańskim się nie spotkały w szczególny sposób warto
przywołać różnego rodzaju filmy produkcji USA, na których wielokrotnie campy były pokazywane. Na myśl mi przychodzi od razu American
Pie - Band Camp... To nie jedyny przykład. Nieraz pokazują na filmach zawody, jakie dzieciaki maja organizowane na obozach, konkursy
bądź kontesty na wyścigach kończąc.
Na chłopski rozum można powiedzieć, że camp to takie obozy letnie dla bogatych amerykańskich
dzieciaków, doskonale wyposażone, zwykle zajmujące olbrzymi teren i zatrudniające wielu ludzi na przeróżnych stanowiskach. Amerykanie
dość dobrze organizują campy i jeszcze lepiej im to wychodzi w praktyce !
Co jest fajnego w campie?
Dominuje niesamowita atmosfera, dzięki której setki ludzi w różnym wieku doskonale się bawi, poznaje nawzajem i zawiązuje przyjaźnie
na całe życie. Camp jest jak wielka rodzina. Wszyscy są jej częścią, bliższa bądź dalsza. Nie ważne czy ktoś pracuje na campie jako
counsellor, maintenance lub jest camperem, spędza wyjątkowe wakacje, które na długo zapadną mu w pamięci i do których z chęcią i
nostalgią powraca. Camp pozwala poznać mnóstwo ludzi, zaprzyjaźnić się z nimi, zobaczyć ich obyczaje oraz uczy życia. Oprócz setki
counsellorów (opiekunów) z kilkunastu różnych krajów świata, kilkuset zwariowanych camperów oraz innych ludz,i których się tam spotka
to nauka tolerancji i wytrwałości.
Poprzez szerokie kontakty uczymy się kompromisu mieszkając z ludźmi z innych kontynentów, poznajemy świat i doświadczamy "szoku
kulturowego", który podnieca i fascynuje.
Ameryka - kraj patriotów
Jadąc do USA, a w szczególności na camp, a więc żyjąc na co dzień z Amerykanami, poznajemy ich kulturę i obyczaje. Zauważamy
podobieństwa z naszą kultura oraz to co nas zasadniczo różni. Amerykanie są bardzo oddani swojej fladze, nawet przysięgają na jej
wierność. Stąd też na bardzo wielu campach typowy dzień zaczyna się od oficjalnego wciągnięcia flagi na maszt. To bardzo podniosły
moment i ciekawe zjawisko, o którym można by dużo pisać i mowić. Trudno natomiast spotkać Amerykanina, który by się negatywnie
odnosił do swojego kraju. Mimo, że nie wszystkim żyje się jak w bajce, to wszędzie panuje powszechny patriotyzm. W Mallach czyli
olbrzymich centrach handlowych nad kasami wiszą flagi USA, można je również spotkać na domach, w oknach... i właśnie tego powinniśmy
się od nich nauczyć. Warto tez wspomnieć o świecie 4 lipca, a więc Amerykańskim "Independance Day" - Dzień Niepodległości. Jest on
dość hucznie obchodzony i nie pozostaje tutaj wyjątkiem camp. Dyrektorzy organizują w ten dzień pokazy ogni sztucznych, prawdziwy
festiwal... Da się też zauważyć dwuczęściowe stroje kąpielowe w barwy flagi USA na ciałach młodych Amerykanek opalajacych się 4 lipca...
Facilities, co można robić na campie
Wszystkie campy schematowo zapewniają podstawowa rozrywkę dzieciakom, a wiec właściwie to po co tak naprawde przyjechały. Od wczesnych godzin rannych do poźnych wieczornych jest ustalany szczegółowy plan dnia "daily agenda" lub "daily schedulle". Dzieciaki zapisują się zgodnie ze swoimi zainteresowaniami na takie zajęcia, workshopy na jakie chcą i prawde mowiąc wszystko jest robione dla ich dobra mając na celu ich rozwijanie się i nauke oraz rozrywkę. Camperzy mogą wybierać z wielu różnorodnych activities takich jak:
- Crafts - dzieci uczą się sztuki garncarstwa, modelowania. Powszechne jest woodwork, a wiec wycinanie z drewna, metal work itd.
- Arts - malowanie, rzeźbienie.
- Nature, animal care - na campie są zwierzęta, na dodatek udomowione do których dzieci mogą się przytulać i uczyć się nimi
opiekować, np. słodkie "puppies"!
- Performing arts - bardzo ważny element życia na campie. Obejmuje acting i drama. Pod okiem doświadczonych osób caperzy uczą się
sztuki aktorstwa i przygotowują przedstawienia, które odgrywają później oficjalnie przed całym campem.
- Sports - codziennie są zajęcia sportowe, a do dyspozycji, dzieci maja: basketball, archery -łucznictwo, baseball -
najpopularniejszy sport w USA, football - drugi najpopularniejszy sport, soccer - mało popularny i nikt nie umie grac, golf - tak...
campy sa na tyle duże, ze mają własne pola golfowe, tennis - na campie, jest kilka kortów do tenisa i wykwalifikowany trener,
riflery - strzelinictwo, czyli bron palna i strzelica.
- Waterfront - obejmuje duży kompleks wodno rekreacyjny. Można pływać w jeziorku lub w basenach (podgrzewana woda), korzystać z
lodek, motorówek, kajaków... wszystko pod okiem kilku ratowników! To wyjątkowe miejsce na campie, niemalże o każdej porze dnia można
iść nad wodę, zrelaksować się w wodzie, poleżeć lub poopalać się na słońcu.
- Ropes - system linek i tor z przeszkodami zainstalowany w lesie na drzewach, po którym się wspinamy odpowiednio zabezpieczeni lub
spadamy w sposób kontrolowany. Niezła rzecz dla osób poszukujących mocnych wrażeń i dysponujących mocnymi mięśniami i nerwami!
Szczególną pozycje zajmuje ściana wspinaczkowa, stanowi spore wyzwanie.
- Rollerblading/hockey - na campie mamy również do czynienia z ringiem, a wiec wybetonowanym lodowiskiem, na którym dzieciaki uczą
się gry w hockeya na rolkach.
| |
|
Struktura campu
Tradycyjnej wielkości camp to ok. 300 dzieciaków w przedziale wiekowym od 7 do 17 lat, zarówno
chlopcy jak i dziewczynki. Czasem spotyka się młodsze dzieciaczki, jednak górna granica wieku jest 17 lat.
- Niemal w każdym campie będzie podział na strone męska i żeńska. Oznacza to tyle, ze chlopcy śpią osobno na stronie nazwanej
"boys line", a dziewczynki na stronie "girls line". Bardzo często obie strefy są od siebie oddalone lub przedzielone np. pasem drzew.
Filozofią takiego podziału jest ograniczenie możliwości przechodzenia lub tzw "dyfuzji" co starszych i "uświadomionych" camperów z
jednej strony na drugą w celach o których się ogólnie nie mówi (czyt. Damskomeskich)
- Ogniwem łączącym obie strony jest zwykle "Admin house" lub budynek, który wszechobecnie uważany jest za centralny punkt campu.
Tam się zawsze wszyscy spotykają, jest tam tez siedziba radiowęzła campowego bądź bióro dyrekcji oraz "cieply kominek"
- Dinnig Room - to miejsce gdzie 3 razy dziennie cały camp spotyka się żeby spałaszować ogromne ilości pokarmu. Są stoliki dla
dyrektorów, dla staffu oraz oczywiście dla camperów, którzy jedzą przy jednym stole ze swoimi counsellorami. Dinnig hall to oprócz
posiłków również nieraz miejsce przedstawień lub bankietów.
- Play House lub Reck Hall. To zdecydowanie najgłośniejsze miejsce na campie. Tutaj się śpiewa, tańczy... i robi mnóstwo innych
rzeczy. To dość duża sala bądź hala... ze sceną, często z fortepianem, sprzętem nagłaśniającym rzadziej stołem do ping-ponga lub
bilardowym.
- Bunks - w nich spią dzieciaki i staff. To domki zwykle drewniane na ok. 20 osób. Są w nich kabiny prysznicowe i toalety. Nie ma
pokoi jak na obóz przystalo.. i fajnie!
- Infirmary/hospital - izoltaki dla chorych dość ładnie i przytulnie urządzone pokoiki gdzie trafiają wszyscy, którzy złapia grype
lub przeziębienie. Camp zapewnia fachowa opiekę. Na wyposażeniu jest lekarka i jej młoda asystentka. Aż przyjemność trafić z bólem
głowy i dostać termometrem w usta lub czopkiem tylenolu (czyt. Apap)! :
We want food - jedzenie na campie
Amerykanie jedzą 3 posiłki dziennie i nie inaczej jest na campie z jedną małą różnica. W odróżnieniu od europejczyków, w USA nie jada
się ogólnie kolacji. Tak wiec pierwszym posiłkiem jest breakfast ok. 8.00, następnie ok. 12.00 idziemy na lunch, a kończymy o 18.00
jedząc dinner. Bardzo często jest jeszcze "evening snack", a wiec przekaska wieczorna w okolicach godz. 21 - 22.
Od razu zaznaczam, że jeśli ktoś lubi żarcie z pod znaku fast food... to się w campie zakocha. Amerykańskie dzieci w odróżnieniu od
innych jedzą dużo... nawet bardzo dużo. Ciekawą rzeczą, która dziwi nas - europejczyków jest fakt przyrządzania wielu dań z tzw.
"torebki" lub z "proszku". Z pozoru produkty, których w życiu byśmy do torebki nie wsadzili, okazują się świetne jako proszek zmieszany
z wodą, np. jajecznica! Wbrew pierwszemu wrażeniu smakuje wyśmienicie! Kolejną ciekawą rzeczą jest picie wody z kranu. Widocznie w USA
jest dużo czyściejsza od naszej gdyż wszyscy się nią upijają. Do każdego posiłku na stół wędrują 2 pitchery (czyt. dzbany) - w jednym
jest woda z lodem, a w drogim jest sok z lodem. Soki są najczęściej pomarańczowe bądź też z torebki czyli instant "bag juice". Prawdę
mówiąc to po dłuższym zastanowieniu te wszystkie potrawy na szybko maja sens. Bo rzeczywiście nie wyobrażam sobie gotowania wszystkiego
od podstaw w kilka godzin dla kilkuset ludzi.
|
| |
A oto typowe potrawy z kuchni campowej:
- Breakfast - scramled eggs, corn muffins + syrop, cerials, hot cerials, hot chocolate, salad from salad bar, cream cheese, bagles, jelly
- Lunch - hot dogs, burgers, French fries, tacos, cheese, salad
- Dinner - soup, chicken - obojętnie w jakiej postaci, boiled vegetables, meat balls, pasta, potatoes, mashed potatoes, salad from
salad bar, sth. sweet as a deser, fruits.
Często raz w tygodniu w wyznaczony dzień, np. niedziele obywa się "barbeque" czyli "eat outside". Zamiast dinner w dinnig hall wszyscy
idą jeść na zewnątrz. Wtedy robi się grill, hotdogi, burgery i wystawia się to wszystko w formie "szwedzkiego stołu" na boisku lub
gdzieś na trawce. To miły zwyczaj i przyjemny zarazem. Od czasu do czasu, ale regularnie odbywają się wszelkiego rodzaju ice-cream
parties. Wtedy wszyscy zajadają się oficjalnie ogromną ilością przeróżnych lodów o wielu smakach, wraz z dodatkami. Żeby podwyższyć
ranking party organizowane są dodatkowo konkursy i zabawy.
Events
Życie na campie biegnie zawsze swoim rytmem. Od pierwszych dni do ostatnich codziennie w planie
przewidziane są jakieś szczególne rozrywki, ale wyjątkowe miejsce zajmuje event pod tytułem "color war" oraz "olimpics". Pierwszy z
nich to totalny szał pomysłów, brainstorming, na pokonanie przeciwnej drużyny koloru. Camp dzieli się na dwa kolory i każda z drużyn
utożsamia się z jednym z nich. Przykładem jest brązowy - kowboje, czerwony - indianie. Pod taka egida robi się przedstawienia,
zwariowane gry, drużyny przebierają się, robią olbrzymie makiety symbolizujące temat ich koloru i wszyscy puszczają wodze fantazji.
Olimpiada również ma niepowtarzalny styl, gdzie camp rywalizuje w konkurencjach sportowych. Oczywiście dla zwycięzców są przewidziane
nagrody i puchary! Bardzo często się zdarza, że wtedy podczas wyjątkowych imprez na camp są zapraszani popularni ludzie. Dyrektorzy
organizują pokazy ilozjonistów, zawodowych koszykarzy ect. Na camp przyjeżdżają również dorośli już Alumni, którzy kiedyś byli
camperami lub pracowali na campie i są z nim sentymentalnie związani.
Na camp z Camp America
Dyrektorzy campów z USA poszukują profesjonalnego staffu do pracy na campie. Oprócz wykwalifikowanych trenerów sportowych i samych
dyrektorów, 80% staffu, czyli obsługi to ludzie młodzi, najczęściej studenci z różnych miejsc na świecie, którzy przyjechali do
wakacyjnej pracy na camp.
Camp America zajmuje się właśnie dostarczaniem takiego staffu z różnych zakątków globu na campy do USA. Robi to już od 36 lat i niemal
każdy dyrektor campu zna numer Camp America i chętnie zatrudnia studentów do pracy na przeróżnych stanowiskach. Wyjechać na taki
program mogą studenci oraz osoby, które ukończyły 18 rok życia i mają jakieś doświadczenie w pracy z dziećmi. Można wyjechać na 2
podstawowe programy:
- Campower - stanowiący "spine" całego obozu, a wiec praca w zaopatrzeniu i utrzymaniu campu. Daje szeroki wachlarz możliwości,
bowiem można pracować jako: Maintanance - czyli utrzymanie obozu. Jest to spora grupka ludzi zajmujących się strona techniczna obozu.
Ekipa najczęściej pomaga w naprawach domków, posługuje się młotkami, śrubokrętami, kosi trawę oraz pracuje w pralni obozowej. Kitchen
staff - pod dowództwem szefa kuchni zajmuje się przyrządzaniem posiłków dla całego campu. Recepcja - pomagamy w office, odbieramy
telefony i pracujemy za biurkiem! Do Campower zalicza się też Nightwatchman, który chodzi wieczorami i dba o bezpieczeństwo. Poza tym
jest wiele pomniejszych stanowisk - na campie każda para rąk przyda się do pomocy!
- Counsellor - to potężna armia opiekunów na campie. Zwykle jeden wychowawca przypada na 3 camperow. Mieszkają oni razem z dziećmi w
domkach i są dla nich wzorem do naśladowania. Oprócz tego pilnują ich i nadzorują podczas codziennych czynności i zajęć. Counsellorów
na średnim campie jest ponad setka, wiec w powiązaniu z różnorodnością pochodzenia miedzynarodowego, to bardzo fajna i wyjątkowa
drużyna. Praca jako counsellor to szansa na wyszlifowanie umiejetności leaderskich!
|
Praca na campie w USA to niesamowite doświadczenie. Nie dość, ze pracujemy w miedzynarodowym towarzystwie to jeszcze przeżywamy ekstra
przygode korzystając z wszelkich udogodnień jakie camp ma do zaoferowania. Podczas 9 tygodni trwania programu bezpiecznie poznajemy
kulturę USA "od kuchni", a po campie uderzamy na zwiedzanie Stanów z poznanymi przyjaciołmi z Nowej Zelandii, którzy razem z nami byli
na campie!
|